Link 29.04.2007 :: 21:58 Komentuj (0)
niedobrze mi jesli chcesz wiedziec
Link 24.04.2007 :: 20:49 Komentuj (0)
denerwuje mnie to, ze to ze mnie zrobiles ta, ktora skrzywdzila a tymczasem po naszej rozmowie wyszlo jak bylo naprawde, denerwuje mnie, ze udajesz kogos kim nie jestes, zapominajac, ze za dobrze Cie znam, by uwierzyc, ze tka jest, denerwuje mnie to, ze zaczynasz, a nie konczysz i prowokujesz bym to ja znow zaczela, bo wyjdzie, ze mam to gdzies, denerwuje mnie to, ze wciaz nie jestes mi obojetny i bardzo widocznie okazujesz to, ze dobrze o tym wiesz i chetnie to wykorzystujesz.
czy zaczynam cie nie nawidzisz? nie wiem...
Link 18.04.2007 :: 14:46 Komentuj (0)
wlaczylysmy tak dlugo, pokonalysmy tak wiele klas, wygralysmy z najlepsza ze szkoly, dpostalysmy sie do finalu, łzy szczescia splywaly nam po policzkach i usniesionych kacikach ust, nie moglysmy w to uwierzyc... dzis byl final, tak bardzo sie cieszylysmy, mialysmy ogromne szanse i ... przegralysmy! to byl szok, gralysmy jakos tak ospale, NIC z siebie nie dalysmy. Boziu co my sobie myslalysmy, jestem zla na siebie, na nas wszystkie, bo moglysmy to wygrac.
kurwa mac
Link 31.03.2007 :: 22:18 Komentuj (1)
nie lubie u siebie tego, ze na wszystko musze znac odpowiedz, nie potrafie dac sobie na luz i doslownie zyc chwila, gdy czeka mnie spotkanie i wazna rozmowa moj mozg momentalnie wymysla wszystkie mozliwe pytania, ktore ktos moze mi zadac i ewentualne odpowiedzi, ktore moglabym wykorzystac, robiac na lekcji zadania z matematyki, nerwowo probuje zrobic do przodu, zebym zapytana nie musiala myslec, gdy ktos czeka na rozwiazanie, nawet gdy wiem, ze nikt mnie o to nie poprosi, czekajac na jakis wyjazd, mysle miesiac przed jak bede ubrana, jak sie uczesze, kogo moge spotkac na lotnisku i jak sie wtedy zachowac, jakby nie patrzec jest to chore i przysparza mi wiele stresu, chcialabym troche odpoczac i wylaczyc to myslenie na jakis czas, zeby pozwolic by bylo co ma byc, bo przeciez i tak nie przewidze tego, co zgotuje mi los.
zapewne nie rozumiesz, eee...
Link 25.03.2007 :: 21:58 Komentuj (0)
zapomnialam, ze mam bloga aaaaaa!
Link 13.03.2007 :: 22:41 Komentuj (0)
wszyscy sie do mnie dzis usmiechali, to slonce chyba tak dziala na ludzi, nieznajomi przechodza delikatnie sie klaniajac i promennie unoszac kaciki ust, inni mowia zwyczajne "czesc", czy tez leciutko machaja, to takie mile zobaczyc w czlowieku ta krople zyczliwosci, wewnetrznej radosci. oczywiscie kazdy usmiech odwzajemnilam, na kazde przywitanie odpowiedzialam, wszystkim odmachalam. w szkole takze do przodu, na wszystko sie ucze, sprawdziany pisze dobrze. tylko dzis taka wpadka bo chcialam sie dobrze przygotowac na polski, ale zapomnialam zeszytu z szafki, no nic, moze jakos mi sie uda, checi byly. dzis uslyszalam tez ladny kompelement, naprawde dawno nie slyszalam nic milego, oczywiscie takiego szczerego, bo ludzie to ostatnio zamykaja sie w sobie i sa niesympatyczni, zreszta ja tez, jak jest zimno to jestem straszna jędza, ale ze slonce tak bosko swieci to i ja moge zdac sie na promenny usmiech, a co sie bede;)
Link 07.03.2007 :: 13:47 Komentuj (0)
no i po rekolekcjach, uczestniczylam w nich nawet 2 dni. pogoda boska.. od poniedzielku chodze do mamy pracy i robie jej zakupy, bo biedna ma tyle roboty, ze nie daje rady wyjsc do sklepu bo bulke czy sok. i nie powiem dobrze mi z tym, ze potrafie byc taka mila, bo jak wraca wieczorem padnieta, to robie jej herbate i od razu podaje cieply obiad, widac ze tego potrzebuje bo jest wykonczona. wszystko sie zmienia, nie wiarygodne ale H podlaczyl sie na gadu z pretensjami ze nigdy sie nie odezwe. nie wiem, ciesze sie z malej drobnostki ale takto juz czasem jest. po drodze ze sklepu zjadlysmy z ada bulke i ser almette, musialysmy wygladac fascynujaco.
Link 03.03.2007 :: 23:03 Komentuj (0)
wszystko jest teraz po prostu beznadziejne, mało kolorowe i ubogie w patos, emocje, jakakolwiek podniosłość...
Link 02.03.2007 :: 17:09 Komentuj (0)
musze przyznac, ze pogoda ma olbrzymi wplyw na moje humory... i oczywiscie zdrowie, male zmiany a ja juz nie moge oddychac przez uporczywy katar, uwierzcie, to strasznie meczace. fascynuja mnie imiona i nazwiska bohaterow/ek ksiazek, zawsze sa tak idealnie dobrane, brzmia niesamowicie. ojej to chyba troche ekscentryczne z mojej strony, nie sadzisz? i postanowilam, ze slowa zamienie w czyn, a wiec koniec gadania o tym jaka chcialabym byc, po prostu taka bede, aa i zdecydowalam sie zlozyc papiery do szkoly aktorskiej, mam jeszcze troche czasu wiec porozmawiam z mama czy nie daloby tymczasowo zalatwic jakis prytwatnych lekcji.. mysle ze takie studia bylyby tym spelnieniem, ktorego szukam, tylko pytanie, czy jest we mnie wystarczajaco duzo odwagi?
Link 28.02.2007 :: 13:56 Komentuj (0)
przegralysmy mecz, wszystko przez ten pieprzony karny, no bo skoro A wymachuje rekoma na lewo i prawo jakbysmy graly przynajmniej w reczna to ja sie wcale nie dziwie ze reka byla.. ale malo braklo, i nie powiem az mi sie lzy w oczach pokazaly jak moje odbicie glowka pilki podanej przez M z roznego bylo tak blisko gola.. 5cm doslownie! no ale nic, mamy liche szanse na wejscie do polfinalow, ale wszystko moze sie zdarzyc, damy rade... a z biologii jestem zadowolona, i Anna Percy nadal fascynuje, dziekuje:)